Visualizzazione post con etichetta varie - różne. Mostra tutti i post
Visualizzazione post con etichetta varie - różne. Mostra tutti i post

domenica 21 aprile 2013

Scoperte primaverili / Wiosenne migawki

Prima bellissima passeggiata primaverile per Varsavia. Dal fiume c'è una visuale perfetta, sulla città vecchia e sulla city di nuova costruzione... poi con un tempo così tutto sembra più bello : )
Oggi siamo passati all'apertura del museo della storia degli ebrei polacchi. Una struttura straordinaria quasi tutta senza spigoli e di una forza impressionante. Infatti se la storia dei polacchi è piena di guerre e tragedie, quella degli ebrei polacchi lo è ancora di più! Il museo ha appena aperto e non ha ancora tutta la parte sulla storia degli ebrei, ma già la struttura di per se è impressionante...

Pierwsze (wiosenne) migawki odkąd przeprowadziliśmy się do Warszawy - było błękitne niebo, rozgrzewające kości słońce, pierwsze lody, spacer wzdłuż Wisły i wizyta w przepięknym, zachwycającym swą architekturą, Muzeum Historii Żydów Polskich. Właśnie dla takiej Warszawy warto było zostawić Rzym :)

sabato 29 settembre 2012

Arrivederci Roma!

 Czas pożegnań jest zawsze trudny. To był burzliwy trzyletni związek z Rzymem - miasto w którym zakochałam się po uszy, które nigdy nie przestało mnie zachwycać swoim pięknem, ale które nie raz mnie zawiodło. Będziemy tęsknić za małymi placykami, porannymi cappuccino, wąskimi uliczkami, przepełnionymi restauracjami i wiecznie błękitnym niebem. Przed nami nowy rozdział i już wkrótce powrócimy tutaj z zupełnie nowego miejsca, w którym mam nadzieję, że zakochamy się tak samo mocno jak i w Rzymie!

Quest'ultimo periodo non siamo stati molto presenti sul blog perché è un periodo di grandi cambiamenti nella nostra vita. Domani si parte infatti alla volta di Varsavia! Prima di partire però ci sembrava giusto pubblicare un post di arrivederci a Roma, la mia bellissima città. Continueremo quindi a essere Myszki in Cucina ma da un altra prospettiva: quella di un italiano all'estero e di una polacca in patria. Quindi aspettatevi molte più ricette di cucina italiana (che farò per nostalgia) : )
Arrivederci Roma!






martedì 10 aprile 2012

Pasqua / Wielkanoc 2012

Abbiamo passato una bellissime pasqua con molto sole e poca pioggia : ) Metteremo al più presto le ricette delle cose buonissime che ci siamo scofanati, oltre alle tantissime uova di cioccolato!!
A presto

Było dużo słońca, ale też sporo deszczu. Były tradycyjne włoskie potrawy i nowe, niezupełnie wielkanocne dania. Przede wszystkim były święta na spokojnie - w doskonałym towarzystwie, z dobrą książką i uśmiechem na twarzy.


Już wkrótce przepisy z naszego wielkanocnego stołu: smażone w cieście karczochy, pomidorowy pasztet sojowy i tajine z jagnięciny ze śliwkami i migdałami.



Do usłyszenia!

venerdì 30 dicembre 2011

Un 2011 cucinando / Rok 2011 od kuchni

Vi ringraziamo per un'altro anno passato insieme cucinando e Vi auguriamo un Felice Anno Nuovo!

Dziękujemy Wam za ten rok spędzony razem z nami na gotowaniu! Życzymy Wam spełnienia marzeń w Nowym Roku oraz wiele kulinarnych sukcesów ;) 

Zapraszamy na fotograficzne podsumowanie kulinarnego roku 2011.






mercoledì 27 aprile 2011

Pasqua / Wielkanoc po włosku

Come ogni anno abbiamo fatto la pasqua in Toscana, nella maremma, che secondo me è uno dei posti più belli che ci siano in Italia...

Pierwsze koty za płoty, czyli mam za sobą moją pierwszą Wielkanoc we Włoszech! Razem z rodziną i przyjaciółmi udaliśmy się do Toskanii, gdzie mogliśmy się cieszyć słoneczkiem, świeżymi warzywami i wspaniałymi widokami!



Come ogni pasqua è la stagione dei carciofi e delle fave. Le fave si mangiano crude con il pecorino fresco invece i carciofi vanno nella coratella di abbacchio per il pranzo...

Wielkanoc we Włoszech nie mogłaby się odbyć bez dań przygotowanych na bazie z karczochów. Co więcej w tym roku święta pokryły się z okresem, kiedy można do woli zajadać się świeżym bobem zagryzanym przepysznym serem Pecorino.



Abbiamo usato i contenitori di sempre per fare una bella pizza al formaggio con molto burro, molta farina e sopratutto piena di formaggio!

Domek, w którym się zatrzymaliśmy był pełen magicznych, starych naczyń, w których upiekliśmy Pizza al Formaggio czyli serową pizzę, która w formie przypomina naszą polską babkę. 



Si usa l'olio d'oliva di produzione propria.

Wszystkie dania zostały przygotowane na bazie przepysznej, domowej roboty oliwy z oliwek.




Abbiamo acceso di prima mattina il forno a legna tipico con cui abbiamo cotto un abbacchio che si mangia rigorosamente con le patate al forno.

Królem wielkanocnego obiadu było przepyszne jagnię upieczone w starym piecu, tzw. "forno a legna"




Naturalmente per essere una vera pasqua (per me) non poteva mancare il salame, le uova e sopratutto...il mare :)

Przy wielkanocnym stole spędziliśmy praktycznie cały dzień zajadając przepyszne wędliny i owoce. Nie tylko jedzenie nie pozwalało oddalić się od stołu, ale również zapierające dech w piersiach widoki!

Buona pasqua a tutti!

giovedì 20 gennaio 2011

Contest / Mała rzecz a cieszy.....

Siamo molto fieri di annunciare che... abbiamo vinto il nostro primo contest!!! Abbiamo vinto con le foto della nostra ricetta  "Muffin con ciliegie e cioccolata",  il contest del blog "About Food" per scegliere 12 ricette da mettere nel calendario del 2011. Quindi se volete appendervi un bellissimo calendario e vedere la foto della nostra ricetta a Maggio cliccate sull'immagine alla fine del post e scaricatelo : )
A prestissimo!

Chodzi o naprawdę małą rzecz, więc napiszę naprawdę mało :) Nasza pasja do gotowania i fotografowania została nieznacznie zauważona i doceniona.... nasze zdjęcie z przepisu "Muffiny czekoladowo-wiśniowe" zostało opublikowane w kulinarnym kalendarzu włoskiego online czasopisma "About Food" (klikając na poniższe zdjęcie możecie zobaczyć/ściągnąć kalendarz). Nasze muffinki to w opublikowanym kalendarzu miesiąc maj :) A przepis na te przepyszne babeczki, możecie znaleźć tutaj. 

about food

venerdì 31 dicembre 2010

Auguri di Buon Anno 2011 / Szczęśliwego Nowego Roku 2011

Il nostro primo anno di ricette / Przepisy wykonane przez nas w 2010


domenica 26 dicembre 2010

Natale polacco / Święta Bożego Narodzenia 2010

Myślę, że zdjęcia nie wymagają komentarza w języku polskim :)

 In un tipico natale polacco non possono mancare le uszka con il barszcz...

...la neve con il freddo...

...il piernik, il sernik e il panettone (non molto tipico polacco :-) )...

...altro freddo...

... e i kluski con la carne buonissima...

martedì 14 dicembre 2010

Napoli / Neapol

Polska wersja językowa znajduje się w dolnej części postu



Devo dire che sono rimasto piacevolmente sorpreso dalla bellezza di Napoli  La gente è molto gentile e accogliente e il nostro soggiorno è stato veramente bello. Il tempo ha fatto la sua parte visto che abbiamo avuto una giornata di sole splendida. In realtà vista la nostra golosità quello che ci ha stupito di Napoli è quanto si mangia bene : ) Dal mio punto di vista viaggiare per l'Italia è gratificante perché ovunque vai ti ritrovi in dei luoghi bellissimi e pieni di storia, ma sopratutto perché in ogni regione in cui vai trovi sempre una cucina molto particolare e piena di sapori stravolgenti.



Per fortuna nel viaggio in treno abbiamo raccolto dei consigli su ristoranti e pasticcerie da visitare di gran qualità, che ci hanno permesso di goderci appieno la bontà della cucina campana. Naturalmente quello che  non potevamo non assaggiare è la pizza: un pò più spessa di quella romana ma sopratutto abbondantissima. Poi non potevano mancare la pasta con il polpo o i calamaretti fritti... ma quello che a un goloso come me fa letteralmente impazzire sono i dolci! Infatti abbiamo provato il babà e le sfogliatelle in una pasticcieria nel centro veramente squisiti, come si vede abbastanza chiaramente dalle foto. Tornati a casa abbiamo cercato un pò di informazioni sulla storia del babà e abbiamo scoperto... che se l'è inventato un polacco! La storia ufficiale dice che un re polacco in esilio si è inventato questo dolce stanco di mangiare sempre la stessa torta... Manco a farlo apposta : )
Per quel che riguarda la visita invece, a parte le viste mozzafiato del Vesuvio sul lungomare o i giri ai castelli, quello che più mi ha affascinato è la gita  nei sotteranei di Napoli.



Infatti abbiamo fatto questo tour nel centro di Napoli dove si visitano gli acquedotti greci che sono stati usati fino al 1800 e poi usati per rifugi antibombardamenti nella seconda guerra mondiale. Dopo questo giro si visita anche un teatro greco rimasto intatto... ma dentro il palazzo. Si avete letto bene, dentro un palazzo! Anche a Roma molti monumenti sono stati inglobati nei palazzi costruiti successivamente ma qui i palazzi SONO il teatro. Si entra quindi in un palazzo napoletano "moderno" e dentro si trovano le mura romane e si intravede la struttura del teatro antico... veramente impressionante!














Jadąc pociągiem do Neapolu miałam wystarczająco dużo czasu, żeby przypomnieć sobie wszystkie szczegóły "Gomorry" Roberta Saviano, książki która obnaża cały włoski system mafijny i która na dobre wyryła stały ślad w mojej pamięci.Cieszyłam się bardzo na ten wyjazd, ale równocześnie zastanawiałam się, co tak naprawdę zastanę w rodzinnym mieście Saviano.... Po przeczytaniu tej książki wyrobiłam sobie już pewien obraz tego miasta, obraz jego mieszkańców, którzy po pierwsze zmagają się z problemem mafii, a po drugie traktowani są jak niechciane dziecko Włoch. Wyobrażałam sobie Neapol jako miasto, w którym panują żelazne, niepisane dotyczące codziennego funkcjonowania jego mieszkańców i miejsce, w którym atmosfera napięcia i niepokoju unosi się w powietrzu. Czy bardzo moja wizja różni się od rzeczywistości? 



Myślę, że 2 dni spędzone w Neapolu, ani tym samym przeczytanie "Gomorry", nie dają mi prawa do wydawania żadnych wyroków, ale muszę przyznać, że miasto to mnie urzekło. Może nie jest to miejsce, w którym chciałabym zostać na dłużej, ale z całą pewnością jest to niezwykłe, pełne historii i różnorodności miasto. Po pierwsze jest wspaniale położone, bliskość morza nadaje mu wakacyjny charakter, którego "lekkość" jest jednak trochę zmącona obecnością górującego nad całym wybrzeżem Wezuwiusza. Jeśli chodzi o samych mieszkańców, to Neapolitańczycy są bardzo ciepli i otwarci oraz bardziej zawzięci od reszty swoich rodaków (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Przez to, że poza Neapolem postrzegani są z "mafijnego" punktu widzenia, często muszą włożyć wiele wysiłku w to, aby przekonać innych, iż są równie dobrzy w tym co robią jak ich ziomkowie z północy. 


Mieliśmy wyjątkowe szczęście i w pociągu spotkaliśmy Neapolitańczyków, którzy dali nam całą listę restauracji i cukierni serwujących lokalne specjały. To właśnie przepyszne jedzenie zapadło nam przede wszystkim w pamięci :) Spróbowaliśmy dań, które charakteryzuję typowa włoska prostota oraz świeżość składników, w tym między innymi gnocchi w pomidorach, pasta z rukolą i ośmiorniczkami oraz smażone mini kalmary skropione świeżą cytryną.



Oczywiście nie można zapomnieć o typowej neapolitańskiej pizzy na grubym cieście. W Polsce raczej większość pizz charakteryzuje się dość wysokim spodem, który jest typowy właśnie dla pizzy robionej w Neapolu (w Rzymie, na przykład pizza robiona jest na bardzo cieniutkim, kilkumilimetrowym cieście). Spróbowaliśmy klasycznej marinary czyli pizzy z pomidorami i czosnkiem, pizzy DOC ze świeżą mozzarelą oraz pizzy zawijanej czyli calzone. Wszystkie warianty były przepyszne a porcje tak duże, że starczało nam energii na cały dzień zwiedzania :) 


Oczywiście nie odmówiliśmy sobie, słodkich przysmaków i codziennie objadaliśmy się il babà, typowym włoskim przysmakiem, który wygląda trochę jak nasza polska babka nasączona rumem (zaraz po powrocie z Neapolu odkryliśmy, że il babà ma polskie korzenie!!!). Z babką jednak nie ma nic wspólnego, smakuje nieziemsko i dla samego il babà warto pojechać do Neapolu :)