martedì 25 gennaio 2011

Brownie consolante / Skuteczny polepszacz humoru.... brownie!

Polska wersja językowa znajduje się na końcu przepisu

Avete presente quei momenti di bisogno impellente di cioccolata? Beh penso che il Brownie sia il dolce migliore per quei momenti. Infatti è rapidissimo da fare, di sicuro successo e buonissimo! Sicuramente non è dietetico ma quando ci vuole ci vuole : ) Per questo non vi studiate troppo gli ingredienti della torta ma comprateli, fatela e mangiatevela senza pensarci troppo!


Ingredienti:
  • 140g di cioccolata al 70%
  • 120gr di zucchero fino
  • 4 uova
  • 140g farina passata
  • 250g burro
  • 200gr noci tagliate grossolanamente
Per prima cosa sciogliamo il cioccolato a bagno maria. Intanto montiamo il burro finché non diventa morbido. Poi aggiungiamo poco a poco il cioccolato sciolto, caldo ma non bollente.  
A questo punto aggiungiamo le uova sbattute, lo zucchero e la farina. Bisogna girare il tutto solo il tempo di amalgamarle, senza esagerare. L'impasto viene molto denso... ma non vi preoccupate che è normale : )
Aggiungiamo le noci e mettiamo l'impasto in una teglia (25x35) con la carta da forno. Inforniamo a 190 gradi per 20 min. Il brownie deve venirvi alla fine croccante fuori e morbido dentro.
Buon appetito.


Brwonie
Myślę, że każdy z nas ma czasami takie dni, kiedy ma ochotę na coś "konkretnie" czekoladowego, coś tak czekoladowego jak brownie :) Jeden kawałek tego ciasta pozwala zapomnieć, przynajmniej na jakiś czas ;), o trudach dnia codziennego i przenieść się w inny, wyjątkowo kojący i czekoladowy wymiar. Przepis pochodzi z tego blogu.
  • 140g gorzkiej czekolady 70%
  • 120gr drobnego cukru
  • 4 jajka
  • 140g mąki pszennej przesianej przez sitko
  • 250g masła o temperaturze pokojowej
  • 200gr orzechów włoskich, grubo posiekanych
Pokrojoną na kawałki czekoladę należy roztopić w kąpieli wodnej tzn. garnek lub miskę z czekoladą należy położyć na garnku z gotującą się wodą (naczynie z czekoladą nie może dotykać powierzchni gotującej się wody). Masło należy zmiksować, a następnie powoli wlewać do niego ciepłą, ale nie gorącą czekoladę. Następnie dodajemy roztrzepane widelcem jajka, cukier oraz mąkę. Całość miksujemy przez około 2 minuty, tak tylko aby połączyły się wszystkie składniki. Na końcu dodajemy orzechy i mieszamy. Tak przygotowaną masę, która powinna być dość gęsta, przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia (nasza forma miała wymiary 25x35cm) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190st przez 20 minut. Patyczek wbity w cisto powinno być lekko wilgotny, a zewnętrzna część ciasta powinna być lekko chrupka. Po wyjęcia z piekarnika, brownie należy odstawić na 30 minut do ostygnięcią. Smacznego!

Źródło: White Plate

9 commenti:

  1. li adoro, siiiii, ne ho bisogno subito qui adesso!

    RispondiElimina
  2. pyszka brownie :) Robie ciut inaczej, bo daje mimo wszystko pół na pół mlecznej i gorzkiej i kurszę jeszcze czeko na wierzch :) czyli bomba kaloryczna ;) ale Wasz na pewno świetny :)

    ChocoManiac

    RispondiElimina
  3. I'd indulge with brownies...4ever! :) Con tea caldo poi sono il max che ti si scioglie in bocca l'appicicaticcio del cacao in polvere del brownie :

    RispondiElimina
  4. czekoladowe pysznosci to ja uwielbiam:) wiec porywam kilka kawalkow Twojego pysznego ciacha:)

    RispondiElimina
  5. to ja bym poprosiła mały kawałek :)

    RispondiElimina
  6. Lubię najbardziej takie ciepłe ze szklanką zimnego mleka :) Uściski!

    RispondiElimina
  7. właśnie je przyrządziłam wg twojego przepisu, jest ekstra i robi się mega prosto! Dzięki, ale będziesz mi winna karnet na siłownię, jeśli nie przestanę Cię tu odwiedzać! hehehe

    RispondiElimina
  8. Przepis faktycznie jest prosty, zawsze wychodzi i koniecznie trzeba popijać zimnym mlekiem:) Jeśli chodzi o kalorie to odkąd namiętnie gotujemy 24h na dobę zamiast grubnąć to chudniemy, tak więc mam teorię, że dobre traktowanie brzuszków pozytywnie wpływa nie tylko na umysł, ale i na ciało ;) Pozdrawiamy!

    RispondiElimina
  9. aż zgłodniałam od samego wyobrażenia smaku :)

    pozdrawiam,
    Paula

    RispondiElimina